piątek, 18 lutego 2011

Jednak nie...

Jednak nie usuwam bloga. Będę na nim nie tylko opisywał dni, ale także będę wstawiał inne rzeczy.
Pierwszą z takich rzeczy będzie Dżoana Krupa. Oglądajcie:)

niedziela, 13 lutego 2011

Dzień

Obudziłem się. Zjadłem śniadanie i poszedłem oglądać tv(choć nic ciekawego nie było). Nie mogłem wejść na kompa bo tato akurat siedział więc znowu wróciłem na tv. Telewizję oglądałem do 12 bo szły ,,Kuchenne Rewolucje". Około 12 usiadłem na komputer i siedziałem na nim do 15. O 15:30 zaszedł po mnie Damian więc wyszedłem na dwór. Razem poszliśmy po Ewę,. Wchodząc do jej klatki nie musieliśmy długo iść bo akurat wychodziła do sklepu. Czekając aż wróci Damianowi zaczęło się nudzić i zaczął ganiać gołębie. Po 10 min wróciła i razem z nią poszliśmy po jej psa(pekińczyka)To on:
Zrobiliśmy 2 rundki wokół szkoły, W połowie zadzwonił do Ewy telefon:
-Renatka czy to ty?
-Proszę pani ja nie jestem żadna Renata
-Renatko nie wygłupiaj się daj mame
-Ale proszę pani ja nie jestem Renata
-Słuchaj ja jutro porozmawiam z Twoją mamą w pracy
Mieliśmy przy tym dużo śmiechu. Następnie poszliśmy do Ewy do domu gdzie siedzieliśmy na czacie.
Wygłupialiśmy się a ja próbowałem grać na gitarze. Tutaj fotka:
A teraz siedzę i piszę tą notkę a o 20 pójdę oglądać ,,Wulkan". To wszystko na dziś

sobota, 12 lutego 2011

Mój dzień

Obudziłem się. Wygramoliłem się z łóżka i poszedłem se zrobić śniadanie (nie było nic dobrego w lodówce więc zjadłem rogalika). Około 12 przyszedł mój kolega i wyszliśmy na dwór.Było zimno więc postanowiliśmy iść tylko do sklepu. (kupiliśmy Bake Rollsy i prażynki). Po powrocie do domu zaczęliśmy grać w karty Yu Gi Oh (wiem, że to dla małych dzieci ale to lubię). O 15 musiał wrócić do domu. Nie miałem co robić, więc zacząłem oglądać mecz siatkówki. Około 16 zaszedł 2 kolega więc i z nim wyszedłem na dwór. Razem poszliśmy po 2 kolegę a następnie poszliśmy się przejść. Byliśmy koło centrala, gdzie się wygłupialiśmy. Wiem, że dzień nudny, ale jakoś tak wyszło.
A teraz fotki:
Gdy długo popatrzy się na tą lampę to przed oczami widać zmieniającą barwy kropkę.
A gdy spojrzało się na te lampy to wciąż zmieniały kolory.
To wszystko na dziś :)

piątek, 11 lutego 2011

Witam

Mam na imię Kacper. Mam 16 lat i mieszkam w Białymstoku. Na tym blogu będę opisywał swoje dni. Interesuję się mitologią grecką. W przyszłości chciałbym zostać polonistą. To wszystko na dziś:).